wtorek, 27 września 2011

|001| Nie umiem się witać...

...tak samo jak żegnać...

Być może wystarczy, że mam na imię Natalia, ale i tak bardzo mało osób zwraca się do mnie po imieniu, częściej (bardzo często... zawsze?) Piłacina i tak Wy możecie do mnie pisać/mówić. Ewentualnie Kazu, a jak ktoś chce bardzo ładnie i formalnie to Karela (Amrache) ;) 
Byle nie Natalia, jeszcze przez te 15 lat nie przyzwyczaiłam się do tego imienia. 
Nie będę teraz pisać planowanej notki, bo zaraz idę do chirurga, ale nie będzie bolało... tak myślę ;) Więc wystarczy moje przywitanie, a zaraz pożegnanie.. 
Więcej o mnie dowiecie się czytając kolejne wpisy na blogu. Życzę wytrwałości ;)



Do za kilka godzin ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz